A to niech bedzie przy tym sniegu, wietrze, mrozie zamyslmy sie troszke, przy herbaty kubku, czekolady, tak czekolady chyba lepiej, a już przy kominku, przy drzewie strzelajacym to juz podumać można aż miło...
Gdybym zaniosła pod Twe progi
prośbę o zdrowie (tylko dla mnie),
skarżąc się na mój los ubogi,
że mnie tak często w plecach łamie...
Gdybym poprosiła Cię o volvo,
willę z basenem (raczej krytym)
i jakąś dobrą spółkę z o.o.,
bym mogła czerpać zeń profity...
Gdybym już żyła w dobrobycie,
nie nękałby mnie los ponury,
urząd chciałabym mieć na szcycie (!),
(żeby na bliźnich patrzeć z góry).
Kiedy z ufnością i westchnieniem,
przed tron Twój takie prośby złożę,
mając nadzieję na spełnienie...
Racz NIE wysłuchać mnie mój Boże.
Mieczysława Starościak
(wiersz przeczytalam kiedys u Julii i zauroczyl mnie straszliwie)
niedziela, 8 grudnia 2013
czwartek, 5 grudnia 2013
Marysina biblioteczka
Zapach książek uwielbiam szczególnie takich świeżutkich jak te bułeczki, z księgarni wprost.
Że książki warto czytać, że wyobraźnie rozwijają, że uczą, że rozśmieszyć mogą i do łez doprowadzić, że czas zatrzymują, że w inny świat przenoszą jedną nogą to wie każde dziecko (może takie 8 miesieczne to jeszcze nie, choć w sumie to kto tam wie), wprawdzie dorosłym nam czasem sie zapomni ta mądrość i dopiero w statecznym wieku gdy czasu przesadnie dużo się robi, się ona przypomni.
Marysina biblioteczka na dzień dzisiejszy wygląda tak:
Mamy:
A
Andersen Hans Christian Baśnie
Anderson Lena Lato Stiny
Andrus Artur Bzdurki, czyli bajki dla dzieci i innych
Berner Rotraut Suzanne Zima na ul. Czereśniowej
Bieńczyk Marek Książę w cukiernii
U
Ude Ifi Zebra
Jakies sugestie co do powiekszenia listy? :)
Że książki warto czytać, że wyobraźnie rozwijają, że uczą, że rozśmieszyć mogą i do łez doprowadzić, że czas zatrzymują, że w inny świat przenoszą jedną nogą to wie każde dziecko (może takie 8 miesieczne to jeszcze nie, choć w sumie to kto tam wie), wprawdzie dorosłym nam czasem sie zapomni ta mądrość i dopiero w statecznym wieku gdy czasu przesadnie dużo się robi, się ona przypomni.
Marysina biblioteczka na dzień dzisiejszy wygląda tak:
Mamy:
A
Andersen Hans Christian Baśnie
Anderson Lena Lato Stiny
Andrus Artur Bzdurki, czyli bajki dla dzieci i innych
B
Berner Rotraut Suzanne Zima na ul. Czereśniowej
Bieńczyk Marek Książę w cukiernii
Bloch Serge Uczucia, co to takiego
Bloch Serge Życie, co to takiego
Bravi Soledad Minibiblia
Bravi Soledad Księga dźwięków
Brzechwa Jan Pchła Szachrajka
C
Cerazy Kasia Pan Pierdziołka spadł ze stołka (uśmiech sam ciśnie się na usta :)
Cerazy Kasia Nowe fikołki Pana Pierdziołki
Chmielewska Iwona Pamiętnik Blumki
Cieślak Ola Od 1 do 10
Collodi Carlo Pinokio. Historia Pajacyka
D
Durand Delpihne Mój dom
D
Durand Delpihne Mój dom
F
Frazee Marla Święty Mikołaj zna się na Świętach
Frączek Agnieszka Siano w głowie, czyli trafiła kosa na
idiom
Fredro Aleksander Małpa w kąpieli
Fredro Aleksander Małpa w kąpieli
G
Grimm Bracia Baśnie dla domu i dla dzieci
H
Huygen Wil Skrzaty (to była miłość od pierwszego wejrzenia przyznaje)
J
Janczarski Czesław Miś Uszatek
Jeffers Oliver Serce w butelce
Jeffers Oliver Chłopiec i pingwin
Jeffers Oliver Serce w butelce
Jeffers Oliver Chłopiec i pingwin
K
Kaspedke Grzegorz Ostrożnie!
Konopnicka Maria Stefek Burczymucha
Krzyżanek Joanna Cecylka, Knedelek i Boże Nrodzenie
Krzyżanek Joanna Cecylka, Knedelek i Boże Nrodzenie
L
Leblanc Catherine Jak pokonać wilki
Liao Jimmy Dźwięku kolorów
Liao Jimmy Dźwięku kolorów
Liao Jimmy Jak bawi się nami miłość
M
Matuszczak Marta Ciało. Jak to działa
Mikołajewski Jarosław Kiedy, kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór
Matuszczak Marta Ciało. Jak to działa
Mikołajewski Jarosław Kiedy, kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór
Mikołuszko Wojciech Tato, a dlaczego?
Mikołuszko Wojciech Tato, a po co?
Mizielińska Aleksandra Daniel Dawno temu w Mamoko
Mam oko na ltery
Mam oko naliczby
Mapy
Pora na potwora
Musierowicz Małgorzata Musierowicz na Gwiazdkę
Mizielińska Aleksandra Daniel Dawno temu w Mamoko
Mam oko na ltery
Mam oko naliczby
Mapy
Pora na potwora
Musierowicz Małgorzata Musierowicz na Gwiazdkę
N
Nordqvist Sven Goście na Boże Narodzenie
O
Onishi Satoru Kto się schował
P
Płociska Aleksandra Drugie urodziny prosiaczka
Pokorska Marta Arcytrudny alfabet
Praca zbiorowa 365 bajek na każdy dzień roku
Praca zbiorowa Baśnie do poduszki
S
Antonie de Saint Exupery Mały książę
Schmidt Eric Emmanuel Oskar i Pani Róża
Skowrońska Małgorzata Chłopiec z Wadowic
Snow Alan Jak pracuje Święty Mikołaj
Snow Alan
How Santa really Works wersja pop-up (rewelacja :)
Szulyovszky Sarolta Wdzięczy kwiat
Szulyovszky Sarolta Wdzięczy kwiat
T
Taback Simms Płaszcz Józefa (ponoć uczy dzieci szanować zabawki, zobaczymy)
Tollegen Toon Nie każdy umiał się przewrócić
Tove Jansson Muminki. Księga pierwsza
Tuwim Julian Abecadło
Tuwim Julian Lomotywa
Tuwim Julian Lomotywa
U
Ude Ifi Zebra
W
Widłak Wojciech Pan Kuleczka
Wilk Paulina Przygody misia Kazimierza
Jakies sugestie co do powiekszenia listy? :)
wtorek, 3 grudnia 2013
List do Córki
Córeczko miłość to czuwanie czwartą noc już z kolei bo gorączka i zasnąć nie sposób,
to tulenie w ramionach chociaż za oknem noc już późna i cisza dookoła,
to uśmiech, mimo że w środku płakać się chce,
to wstać o 3 w nocy żeby zakryć stopy gołe,
to szeptanie do ucha historii wymyślonych, mniej prawdziwych lub bardziej.
Córeczko pamiętaj że patrzeć z góry można tylko wtedy kiedy pomagasz się podnieść,
że przy kubku herbaty, każdy problem jest mniejszy,
że na kolanach i z różańcem w ręku można wiele,
i nie daj sobie wmówić że Boga nie ma,
że aborcja jest kiedykolwiek rozwiązaniem, pamiętaj że to zawsze zabójstwo a człowiek nigdy nie przestaje być człowiekiem nawet jak ma tylko milimetr czy pół i gołym okiem go nie widać.
Pamiętaj że serce matki jest zawsze przy dziecku.
że każdy błąd można naprawić, choćby najprostszym: przepraszam,
że człowieka nie ocenia się po tym ja wygląda,
że człowiekowi zawsze trzeba dać drugą szansę,
że uczciwość i szczerość to cechy dzięki którym będziesz mogła spojrzeć w oczy każdemu.
Pamiętaj że człowiek który nie szanuje ludzi starszych nie jest wart Twojej przyjaźni,
że szczególnie od chorego, upośledzonego można się wiele nauczyć,
czasem jest to o wiele więcej niż myślisz.
Pamiętaj że zawsze możesz się podzielić tym co masz choćby to było niewiele.
Kocham Cie Córeczko.
to tulenie w ramionach chociaż za oknem noc już późna i cisza dookoła,
to uśmiech, mimo że w środku płakać się chce,
to wstać o 3 w nocy żeby zakryć stopy gołe,
to szeptanie do ucha historii wymyślonych, mniej prawdziwych lub bardziej.
Córeczko pamiętaj że patrzeć z góry można tylko wtedy kiedy pomagasz się podnieść,
że przy kubku herbaty, każdy problem jest mniejszy,
że na kolanach i z różańcem w ręku można wiele,
i nie daj sobie wmówić że Boga nie ma,
że aborcja jest kiedykolwiek rozwiązaniem, pamiętaj że to zawsze zabójstwo a człowiek nigdy nie przestaje być człowiekiem nawet jak ma tylko milimetr czy pół i gołym okiem go nie widać.
Pamiętaj że serce matki jest zawsze przy dziecku.
że każdy błąd można naprawić, choćby najprostszym: przepraszam,
że człowieka nie ocenia się po tym ja wygląda,
że człowiekowi zawsze trzeba dać drugą szansę,
że uczciwość i szczerość to cechy dzięki którym będziesz mogła spojrzeć w oczy każdemu.
Pamiętaj że człowiek który nie szanuje ludzi starszych nie jest wart Twojej przyjaźni,
że szczególnie od chorego, upośledzonego można się wiele nauczyć,
czasem jest to o wiele więcej niż myślisz.
Pamiętaj że zawsze możesz się podzielić tym co masz choćby to było niewiele.
Kocham Cie Córeczko.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Żoną jestem tylko w weekendy…
Pospij dłużej mówi…. Przykrywa czule, kocem otula żeby czasem plecy gołe nie wystawały...
Drzwi cicho zamyka żeby płaczu jej i smiechu Ich nie słyszeć, żeby poleżeć w spokoju dłużej…
Ze zmartwieniem się
przyjrzy, że blado dzisiaj wygladasz zauważy, herbaty zrobie mówi…
I skarpety swoje
ulubione przyniesie jak stwierdzam ze w stopy mi zimno straszliwie…
Bezcenne, Twój
oddech na poduszce tuż obok i wiedzieć ze jesteś na wyciagnięcie ręki….
Żoną jestem tylko w
weekendy…
Zdjęcie ilustris.pl
niedziela, 1 grudnia 2013
piątek, 29 listopada 2013
Po tacie, no cóż....
A oczy ma tak lazurowe niesamowicie, jak błekit nieba bezkresne, caly tata mówią, no cóż....
I dołeczki gdy uśmiechem nas z rzadka uraczy, cały tata mówią, no cóż...
I bródka malutka, kreską uroczą przecięta, cały tata mówią, no cóż....
I patrzy tak mądrze, z rozwagą się zamyśli, po tacie na pewno, no cóż...
I szukam gdzie swój ślad ja zostawiłam bo przecież musi być taki czyż nie...?
Nos chociaż może? Jednak też nie bo malutki, prosty, zgrabny po tacie bezsprzecznie, no cóż...
Każdy kawałek ciała, centymetr po centymetrze śledzę...
A jest! No uff... Na nóżce zgrabnej (po tacie no cóż...) cellulit sie znaczy wyraźnie po matce, no cóż...
I dołeczki gdy uśmiechem nas z rzadka uraczy, cały tata mówią, no cóż...
I bródka malutka, kreską uroczą przecięta, cały tata mówią, no cóż....
I patrzy tak mądrze, z rozwagą się zamyśli, po tacie na pewno, no cóż...
I szukam gdzie swój ślad ja zostawiłam bo przecież musi być taki czyż nie...?
Nos chociaż może? Jednak też nie bo malutki, prosty, zgrabny po tacie bezsprzecznie, no cóż...
Każdy kawałek ciała, centymetr po centymetrze śledzę...
A jest! No uff... Na nóżce zgrabnej (po tacie no cóż...) cellulit sie znaczy wyraźnie po matce, no cóż...
środa, 27 listopada 2013
Trudny przypadek nam się trafił...
A pytali co będzie? Dziewczynka. Jak dobrze, dziewczynki grzeczniejsze, łatwiejsze w wychowaniu są zdecydowanie...
Snu nie
potrzebuje wcale albo tyle co nic prawie, czy nie wie że śnić o rzeczach
ulotnych czasem też trzeba..?
Płakać uwielbia i
głosem operowym donośnym na wskroś przejmującym, nas co dzień obdarza, tylko
myślę sobie, gdzie u nas w rodzinie głos operowy, tubalny podobny się
znajdzie…. No tak jest jeden, po dziadku być może, ale żeby operowy to wcale
tylko głosem chóralnym od święta w kościele odśpiewa „Mój dobry Boże…”
Wciąż w ruchu jest
jakby nie chciała minuty sekundy ni nawet życia uronić…
I nudzi się wciąż
teatralnie, a matka się dwoi i troi i błazna angaż od ręki by dostać mogła gdyby tylko chciała, co rusz ją
zabawia i pfff… i buuuu….. patataj…. i scenki odgrywa i wiersze Tuwima,
Brzechwy, Fredry deklamuje i w środku nocy jak amen w pacierzu wyrecytuje z
pamięci zwrotkę każdą już nawet…
A uśmiech swój ceni szczególnie i nie nie szasta na prawo na lewo, o nie, trzeba na niego zasłużyć niemało, ale przysięgam gdy już się uśmiechnie to jaśniej sie robi wokoło...
I rzeczy
szlachetnych nas uczy, że cierpliwość granic mieć nie może, że miłość bezgraniczna
i bezinteresowna być musi…
Subskrybuj:
Posty (Atom)

