Translate

środa, 30 kwietnia 2014

Do Męża, intymnie

Dogadzam, rozpieszczam, samotność zajadam, rozbestwiam się, doglądam się, przesadnie ciut.

Mężu wracaj bo tyłek mój, z tęsknoty, rośnie okrutnie, bezlitośnie, bestialsko rozciąga ulubione dżinsy, brutalnie już w dłonie Twe, jak te połówki jabłka jędrnego, nie zmieści się raczej już.


13 komentarzy:

  1. Fajnie napisane....tęsknota ma też dobre strony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma same dobre strony, jednak w umiarze :)

      Usuń
  2. Świetnie to napisałaś :) Czasem chciałabym do męża trochę więcej potęsknić niż osiem godzin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam takie potesknienie robi duuzo dobrego :)

      Usuń
  3. To niech szybko wraca. Mój kiedyś wyjechał na 9 mies. Straszne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 9 miesiecy to kosmos jakis, chyba umarlabym z tesknoty. My najdluzej dwa miesiace i byly to najdluzsze dwa miesiace w moim zyciu.

      Usuń
  4. Mmmm same pyszności :) Ja w ciąży bardzo często podjadam mozarelle z pomidorem i bazylią :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastycznie to ujęłaś ;) A człowiek spodziewał się zawoalowanych, miłosnych wynurzeń! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, a a milosne wynurzenia odporni oboje jestesmy :)

      Usuń
  6. No właśnie, co to z nami jest babami, że jak męża nie ma to od razu za talerz wskakują same dobroci?? U mnie w samotności królują lody... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń